Jan Kaczmarek we wspomnieniach przyjaciół, na fotografiach z rodzinnych archiwów, w felietonach pisanych dla "Wieczoru Wrocławia" i w "Listach dygresyjnych" - ukazał się właśnie album poświęcony artyście.
Jan Kaczmarek doczekał się kilku książek ze swoimi tekstami. Biografii, na którą niewątpliwie zasługuje, wciąż brak. Album pod redakcją Jana Bortkiewicza, który ukazał się pod koniec ubiegłego roku, tylko w niewielkim stopniu ten głód zaspokaja. Zdecydowanie bardziej budzi apetyt na spójną opowieść o artyście, satyryku, jednym z założycieli kabaretu Elita, autorze niezapomnianych piosenek, takich jak: "Czego się boisz głupia", "Do serca przytul psa" czy "Kurna chata". Album "Jan Kaczmarek" dowodzi, że materiał na taką książkę istnieje. Historia poznaniaka, który zakochał się we Wrocławiu, inżyniera, specjalisty od maszyn matematycznych o duszy humanisty, artysty estradowego, który przez całe lata zmagał się z nieśmiałością i tremą, satyryka, który usiłował zachować dystans także do własnego dramatycznego cierpienia, kryje spory potencjał. Szkoda, że nie udało się go w pełni wykorzystać. Obok wielu anegdot, ciekawostek,